Osobisty blog Adama Wieczorka - jednego z twórców RPG Bakemono.
wtorek, 15 lutego 2005
Po Krakonie

Zakończył się Krakon, na którym byliśmy (a raczej byłem) z prezentacją systemu. Me olbrzymie rozbawienie wywołała panika, jaką wywołuje nasza gra wśród rodzimych wydawców. Wydaje im się, że po tej grze nic już nie będzie można w Polsce wydać, aby nie być odsądzonym od czci i wiary. Mylą się.

Bakemono wbrew pozorom nie będzie grą naruszającą istniejący ład. To będzie inne spojrzenie na horror, zupełnie unikatowe dla naszego biednego rynku. W samym podręczniku znajdzie się olbrzymi rozdział poświęcony technikom strasznia i wywoływania niepokoju na sesji. Prawdę mówiąc będzie go można zastosować w dowolnym systemie poświęconym grozie. Rozdział o prowadzeniu i grozie jest wynikiem kilkunastu lat doświadczeń w prowadzeniu gier grozy od Cthulhu po Kulta.

Dziś, dzięki linkowi od Ramela, natknąłem się w sieci na system, który jest tak chory, że aż się robi słabo. Dziełko nazywa się F.A.T.A.L. i jest straszną kupą. Mechanika, która przyprawia o zgrzytanie zębów. Dość powiedzieć, że w procesie tworzenia postaci losuje się nawet takie rzeczy jak głębokość odbytu (na wypadek penetracji analnej) albo stopień przetłuszczenia włosów. Tylko dla chorych sadomasochistów.

Wracając do Bakemono. W grę jest wmontowany podwójny system prowadzenia sesji. Jeden tradycyjny, a drugi związany z ceremoniałem. W efekcie sesja ceremonialna będzie bliższa pewnym formom teatru niż zwykłej grze RPG. Do sesji tradycyjnej został dodany element tzw. sesji retrospektywnej, czerpiący mocno z wzorców litarackich i filmowych. Mechanizm ten sprawdzałem już kilkukrotnie podczas prowadzenia Cthulhu i zdał doskonale egzamin.

Kończę już prace nad materiałami dla betatesterów. Choć ciągle jest coś co chciałbym poprawić lub zmienić. Tak czy siak dostaną kolejną porcję smakowitych kąsków.

14:04, bakemono
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 lutego 2005
Sekrety Japonii

Nasz wysłannik za Wielką Wodę otrzymał zadanie zdobycia podręcznika do gry Zew Cthulhu zatytułowanego Secrets of Japan. Jak już go wnikliwie przeanalizujemy, będziemy wiedzieć co zrzynać, a czego pod żadnym pozorem nie. Na szczęście podręcznik nie będzie konkurencją dla Bakemono, bo kupienie nowych podręczników do Cthulhu w Polsce graniczy z cudem.

Szykujemy się już powoli, nawet bardzo powoli, na medialną premierę gry, która odbędzie się podczas Wrocławskich Dni Fantastki pod koniec czerwca. Będzie masa atrakcji - między innymi atak Godzilli. Tymczasem trwają prace nad materiałami do kolejnego numeru GOZOKU oraz materiałami do betatestów.

Wielkimi krokami zbliża się Krakon, na którym będziemy prezentować nasz system szerszej publiczności - o ile ktoś wstanie na prelekcję, która odbywa się o 10 rano w sobotę. Czas pomiędzy pracą a pracą wypełniam sobie radośnie pogrywając w C&C Generals co ma mi pomóc w koncentracji na głównych celach mej egzystencji.

Pogoda wreszcie mi odpowiada. Zimno, wieje, kupa śniegu. O to się modliłem i wreszcie jest. Mam nadzieję, że co najmniej jeszcze przez miesiąc. Tyle bredni na dziś. Wracam do pisania.

14:02, bakemono
Link Komentarze (1) »