Osobisty blog Adama Wieczorka - jednego z twórców RPG Bakemono.
piątek, 30 listopada 2007
Mass Effect i Live?

Udało się! "Zaledwie" 5 dni od daty oficjalnej europejskiej i 2 dni od oficjalnej polskiej premiery, udało mi się kupić Mass Effect. Nie nacieszyłem się nim jeszcze za bardzo - dopiero 7 godzin grania. Ten weekend to wyjazd w dalekie regiony kraju, bo aż pod Szczecin. Konsola zostaje w domu i do Mass Effect powrócę, w najlepszym razie, dopiero w niedzielę późnym wieczorem.

Mogę napisać tyle, że gra jest piękna, wielka i jest to rasowy RPG. Co prawda spolszczenie wyłączyłem po 10 minutach grania, ale przypuszczam, że dla wielu będzie to również atutem tej gry. Żeby Microsoft Polska nie przypisywał sobie zasług za spolszczenie informuję, że odpowiada za nie międzynarodowe centrum Microsoftu w Irlandii, gdzie nad polską wersją gry pracowały bodaj 4 osoby.

Tymczasem sieć huczy od plotek o nadejściu Xbox Live Video dla Europy i Kanady. Na nowych zdrapkach widać informacje, że XLVM będzie dopstępne w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Pojawiają się też głosy, że wraz z nowym update do konsoli (już 4 grudnia) pojawi się też polski Live. Nasz oddział Microsoftu oczywiście milczy, bo pewnie znowu nic nie wie - jak w przypadku spolszczenia pulpitu.

Wiele znaków wskazuje, że może się pojawić polski Live. Po pierwsze premiera Gears of War w wersji PC została przesunięta właśnie na 4 grudnia, a gra ma się integrować z Live PC. Po drugie wczoraj w EMPiKu w Galerii Kazimierz widziałem oficjalnie dostępne zdrapki z abonamentami Live 3 miesięcznymi i rocznymi! Do tej pory nigdy nie było ich w oficjalnej sprzedaży. Nalepka dystrybutora sugeruje, że jest to ten sam, który odpowiada za rozprowadzanie Microsoft Office, więc sygnał jest wyraźny. Jeżeli jeszcze pojawią się zdrapki z punktami to będzie już szczyt szczęścia.

Pamiętam, jak jeden z pracowników Microsoft Polska (wyrzucony zresztą z pracy za zbyt otwarty umysł), mówił mi, że zdrapki nie zostaną wprowadzone do sklepów oficjalnie do czasu, gdy pojawi się Polski Live.

Była by to świetna wiadomość. Jeszcze lepszą byłaby możliwość zmiany kraju bez straty nabitych punktów osiągnięć. Niby nic one nie dają w sensie wymiernym, ale zawsze to szkoda, gdy nabiło sie ich ponad 12 tysięcy.

Czekamy zatem do 4 grudnia - wtedy się przekonamy. A tymczasem przede mną długa droga, a po powrocie Mass Effect, Orange Box, Guitar Hero III (będę grał z Kasią) i Assassin's Creed. Tronic obiecał pożyczyć Call of Duty 4 i Two Worlds. Szkoda tylko, że nie będę miał kiedy grać, bo trzeba kupić i ustawić nowe meble w mieszkaniu. A potem będa święta - PIERWSZE ŚWIĘTA, które organizujemy w naszym domku razem!

poniedziałek, 26 listopada 2007
Dalej nie ma...

Dzisiaj zajrzałem kontrolnie do EMPiKu i Satruna. I wiecie co? Dalej nie ma Mass Effect. Czyli nawet przełożona premiera okazała się terminem nie do osiągnięcia, w drugim co do wielkości mieście w Polsce. Pikanterii wszystkiemu dodaje fakt, że w EMPiKu można znaleźć gazetkę (Tom Kultury), w której są umieszczone gry na Xboxa 360. Jak byk widnieje tam Mass Effect i Assassin's Creed. Jak łatwo zgadnąć, żadnej z tych gier nie ma w żadnym sklepie w Galerii Krakowskiej. A sprawdzałem stan dwa razy - w tym raz o 21:30.

Gratulujemy dystrybucji!

sobota, 24 listopada 2007
Cycki konsoli, a Mass Effect

Piątek spędziłem nie tylko w pracy, ale i na poszukiwaniu gry Mass Effect. Miała mieć swoją premierę (długo przekładaną) właśnie wczoraj (23 listopada). I miała - w całej Europie zachodniej. W naszym regionie za dystrybucję tytułów Microsoftu odpowiada CD Projekt, który pewnie pojechał na PGA i olał sprawę dystrybucji jednego z najbardziej oczekiwanych tytułów tej jesieni.

W rezultacie nikt nie wiedział co się stało z grą, aż do czasu gdy o 14:40 "gaming expert", z biura prasowego (co za szumna nazwa na tę instytucję) Xboxa, poinformował, że gra ukaże się w poniedziałek. Ani słowem nie zająknął się dlaczego tak się stało. My wiemy swoje. Nie dość, że gry na konsolę Xbox kosztują w Polsce majątek, to jeszcze jesteśmy olewani na potęgę nie tylko przez sam Microsoft (brak polskiego Live), przez dystrybutorów ale jeszcze na dodatek przez "gaming experta" z firmy PR. Miałem nieprzyjemność poznać tego Pana i wrażenie zrobił, lekko mówiąc, negatywne.

Przykro mi to pisać, ale Microsoft Polska to banda nierobów nie mających pojęcia o wykonywanej pracy i specyfice rynku gier w Polsce. Szykowanie imprez "z gwiazdami" i wystawianie konsol w supermarketach (żeby jeszcze te stanowiska działały) to średni pomysł. Do tego nawet spolszczenia gier są realizowane na odgórne życzenia centrali i szykowane - uwaga, uwaga - w Irlandii. Nawet teksty na pudełka są tam szykowane! W polskim oddziale nie robią praktycznie nic i niewiele wiedzą co się dzieje. Najlepszym przykładem niech będzie sytuacja z polskim menu konsoli, o którego istnieniu polski oddział Microsfotu dowiedział się, gdy zostało ono zaimplementowane w konsoli. Informacja prasowa ("z dumą informujemy") została podana 2 dni PO wydarzeniu. Czy trzeba coś jeszcze mówić?

Dlatego też Microsoft nie powinien być zdumiony, gdy będziemy publikować coraz więcej wiadomości o podobnej treści:

"Mass Effect opóźnione - w Polsce 
 
Po raz kolejny europejska premiera oczekiwanego tytułu na Xboxa 360 nie pokryła się z premierą w Polsce. Mimo szumnych zapowiedzi Mass Effect w naszym kraju pojawi się w sklepach dopiero w poniedziałek 26 października. Tymczasem cała Europa cieszy się grą już od wczoraj.

W komunikacie prasowym nie podano przyczyn opóźnienia - sądzimy jednak, że po raz kolejny nawaliła dystrybucja, która w przypadku gier na konsolę Xbox 360 jest w Polsce, delikatnie mówiąc, skandaliczna. Może zamiast szykować zdjęcia roznegliżowanych modelek ze sztucznym biustem bawiących się kontrolerem Xboxa lepiej byłoby się skupić na dystrybucji?"

O czym piszę? Na początku tygodnia mój idol "gaming expert" podesłał serię zdjęć blond wampa ze sztucznymi cyckami, która w różnych pseudoerotycznych pozach bawi się akcesoriami do Xboxa. Seria zdjęć była robiona dla magazynu CKM. Ani to estetyczne, ani sensowne. Ale za to opóźniła się premiera, bo pewnie wszyscy w dystrybucji byli zajęci radosnym masturbowaniem się do zdjęć ww. pani.

niedziela, 18 listopada 2007
Kocie zwiedzanie nowgo domku

Jesteśmy już po przeprowadzce. Ciągle jeszcze daleko do stanu, który byśmy chcieli osiągnąć, ale koty się zadomowiły. Najbardziej kochają sypialnię, ale kuchnia też jest pełna ciekawych miejsc. Oto, gdzie ostatnio usadowiła się mała kota.

Nie widać? To sprawdź kolejne zdjęcie.

19:44, bakemono , Koty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 listopada 2007
Zima jest cudowna

Zaraz się pewnie na mnie zwali fala krytyki - bo jak zima może być cudowna. Zimno, mokro, zasypane ulice i samochody, zło, szatani i ogólnie degrengolada.

A zima jest piękna, bo wszystko wygląda lepiej w okryciu z białego śniegu. Przede wszystkim nie widać psich kup i śmieci rozrzucanych namiętnie przez ludzi.

Jest zimno i bakterie oraz inne zarazki idą spać, by uderzyć dopiero, tak kochaną przez wszystkich, wiosną.

Jest mniej samochodów na ulicach, bo żółtodzioby (zresztą słusznie) boją się wyjeżdżać.

Do tego jest to wdzięczny temat do rozmów towarzyskich:
- Ale nasypało!
- E tam Panie, w 1928 to dopiero była zima!

I przede wszystkim wiadomo jak się ubrać - jak najgrubiej, żeby nie zmarznąć.

Jest cudownie biało i puszyście. I tak by mogło być cały rok! Czego z całego serca sobie i wam, drodzy czytelnicy, życzę!

 
1 , 2