Osobisty blog Adama Wieczorka - jednego z twórców RPG Bakemono.
poniedziałek, 28 lipca 2008
Czy Bakemono powróci?

Temat powraca. Ludzie pytają czy w końcu uda im się zobaczyć Bakemono w wersji papierowej na półce. Zwłaszcza, że ostatnio wydaje się pojawiać iskierka nadziei na powrót RPG.

Moim osobistym zdaniem RPG w swej tradycyjnej formie umiera, a wszystko co obserwujemy to agonalne podrygi. Nie wygra z WoW i innym badziewiem spod szyldu MMORPG. Jest to jednak temat na osobną dyskusję.

Wiemy na pewno, że na Bakemono nie zarobimy. Nie ma fizycznych szans, aby w tym czy innym kraju na takim produkcie zarobić. Jednak nie oznacza to, że wywaliliśmy lata pracy na śmietnik. Materiały są. Choć w świetle zmian polityczno-społecznych musimy je nieco zmodyfikować. Brakuje nam tak naprawdę tylko grafik. Licze na to, że Łukasz w najbliższym czasie dogada się z graficzką w kwestii wydobycia ukończonych i dokończenia rozgrzebanych.

Czy wydamy grę w formie wydrukowanej zależeć będzie tylko i wyłącznie od kosztów druku. Jeżeli okażą się za wysokie to będziemy ją sprzedawać w postaci PDFa. Oczywiście znając życie na jeden zakupiony egzemplarz przypadnie 1000 pirackich, ale przyzwyczailiśmy się do tego w naszym pięknym kraju. Jeżeli zwrócą nam się koszta poniesione na grafiki to będzie cudnie.

Z drugiej strony szkoda, żeby ten materiał gnił na dyskach naszych komputerów będąc narażonym na bezpowrotny rozkład na zera i jedynki. Jarek i Łukasz mają swoje projekty książkowe, ja skupiłem się na pracy dziennikarskiej. Nie mamy fizycznie czasu, by walczyć z Bakemono, zwłaszcza w kontekście ekonomicznym.

Tak czy inaczej Bakemono trafi do ludzi, a wraz z nim wisząca nad nami od rozpoczęcia prac klątwa. Chcecie to macie, co wam będziemy żałować.

11:50, bakemono , RPG
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 lipca 2008
Poza Górami Szaleństwa - wielki powrót

Nie sądziłem, że tego dożyję. Wzruszenie odbiera mi wręcz mowę. W najbliższą sobotę powracamy do Gór Szaleństwa! Moja przedwieczna i bluźniercza drużyna zebrała się ponownie, w prawie całym składzie. Po raz kolejny zagłębią się w śnieżne otchłanie najwyższych gór świata. Przyjdzie im odkryć wielkie tajemnice i zmierzyć się z szaleństwem i koszmarem spoza czasu.

Prawie trzy lata przerwy w graniu. Ledwo połowa z liczacej 400 stron kampanii zaliczona. Czas uderzyć znowu. Antarktyda czeka i szczerzy zęby ośnieżonych szczytów.

Wpis ilustruję obrazem Mikołaja Rericha. To jego prace były inspiracją dla Lovecrafta, gdy pisał "W Górach Szaleństwa". Nie mogę się już doczekać soboty!

13:40, bakemono , RPG
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 lipca 2008
LEGO Y-Wing

Zaczynam realizować moje wielkie marzenie. Powróciłem do klocków LEGO. Udało mi się wyrwać moje modele ze szponów rodziny i po długotrwałych walkach skompletować brakujące części. Teraz, gdy ten etap mam już za sobą, zabrałem się za wyszukiwanie kolejnych modeli do zakupu i zbudowania.

Przy okazji apeluję do wszystkich czytelników - jeśli macie na zbyciu klocki LEGO to dajcie znać!

Dziś zakupiłem, wyjątkowo okazyjnie, po przecenie w markecie, model Y-Winga z serii Star Wars. Model jest obłędny. Składa się z 454 klocków, a jego budowa zajęła mi jakieś 2 godziny. Sprawia masę satysfakcji i jest do tego imponująco duży i wiernie odwzorowany. Dla porównania postawiłem przy nim mój ukochany (i jeden z pierwszych) model LL 918 (rocznik 1978). Różnicę wielkości widać na zdjęciach. Mam nadzieję, że to początek wyjątkowej kolekcji. Na razie zbieram fundusze na dalsze zakupy - w kolejce czekają myśliwce TIE oraz X-Wing i B-Wing.

20:19, bakemono , LEGO
Link Komentarze (3) »