Osobisty blog Adama Wieczorka - jednego z twórców RPG Bakemono.
czwartek, 28 października 2004
Cthulhu CCG

Dziś udało mi się wreszcie nabyć podstawkę do Cthulhu CCG. Giera zapowiada się zajefajnie, żeby tylko nie zdechła po pół roku jak Mythos. Karty są przepiękne, aż miło popatrzeć na te śliczne macki. Jutro sobie dokupię kilka boosterków pewnie i zmontuję jakiś w miarę niezły deck. Co prawda jak zawsze wyjdzie w praniu, czy się do czegoś nadaje, ale cóż tam.

Dzisiaj też zobaczyłem jak mogą się różnić ceny w Krakowie od cen gdzie indziej. W Szeherezadzie zobaczyłem dziś pudo z nową planszówką Lord of the Rings. Ucieszyłem się, że nie będę musiał zamawiać z REBELa. Zapytałem o cenę. Szczęka mi opadła. 490 zł!! Pogięło ich czy co? Ale pomyślałem, że może się pomyliłem. Po powrocie do domu spojrzałem na stronę REBELa. Ta sama gra kosztuje 285 zł z groszami. 200 zł marży, dzięki bardzo. Puknijcie się w czoło. Na Cthulhu CCG też zdzierają. Jeżeli BARD utrzyma zapowiadane ceny to podstawki będzie miał 8 zeta taniej, a boostery o 1,5 zł. Niby niewiele, ale zawsze coś.

23:58, bakemono
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 października 2004
Dzień nienawiści

Dzisiaj w ramach wyładowywania niszczycielskiej energii, która rozpiera mnie zawsze kiedy odkurzam mieszkanie postanowiłem zdemolować mysz.

Postanowienie było nagłe i gwałtowne, bowiem to wredne zwierzę komputerowe pałętało się dookoła rury i zdecydowanie przeszkadzało. Wyrwana brutalnie z komputera zaliczyła szybki rzut o ścianę. Po czym kilkukrotnie spotkała się z twardą powierzchnią balkonu. Tego było mi jeszcze mało więc po niej poskakałem rozbryzgując wnętrzności naokoło. Dobiłem ją na dywanie łamiąc pozostałe plastikowe elementy.

Poza tym popełniłem dziś recenzję jednej z najlepszych książek, jakie czytałem w tym roku - mianowicie "I", Michała Orzechowskiego. Zdecydowanie polecam! Dziś też skończyłem książkę Sędzikowskiej, którą wygrałem na Imladrisie i zaraz zabieram się za odebraną z Wydawnictwa Literackiego powieść Susanny Clarke pt. "Jonathan Strange i pan Norrell".

22:17, bakemono
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 października 2004
Tonę w książkach

Wczoraj udałem się na 8 Targi Książki. Wróciłem z torbami :) Udało mi się porozmawiać, ze wszystkimi wydawcami, z którymi miałem się spotkać. Dodstałem tonę książek do recenzji, a na dniach mam dostać następne. Od wczoraj przyczytałem już 3, a to pewnie nie koniec na dziś. Recenzję "Wiedźmikołaja" Terrego Pratchetta możecie przeczytać tutaj.

Dzisiaj dzień nad książkami i pisaniem recenzji. Wychodzi na to, że przez najbliższe 2 tygodnie muszę pisać co najmniej 1 recenzję dziennie, żeby wyjść z zaległości. A książek ciągle przybywa...

14:07, bakemono
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 października 2004
Mieszane uczucia

Te mieszane uczucia dotyczą konwentu Imladris. Sam konwent uważam za bardzo przyjemny i generalnie udany, ale pozostało mi uczucie niedosytu po prelekcji o naszej grze. Musimy zdecydowanie coś zmienić w stylu promocji gry, bo w tej chwili frekwencja na prelekcjach jest zdecydowanie niezadowalająca. Smuci mnie też fakt, że tak mało osób chciało zagrać u mnie sesję w tę grę. Coś nie mamy szczęścia do Krakowa i tyle. Następny konwent w Lublinie, mam nadzieję, że tam będzie lepiej.

Żeby nie było, że tylko marudzę. Wygrałem bardzo przyjemny konkurs z wiedzy o filmach Barei. Rywalizacja była wyrównana i współzawodnikom należą się wielkie brawa.

Na konkursach o detektywach i szpiegach dałem kompletnie ciała, ale cóż to. Nie można mieć wszystkiego. Załatwiłem też sprawy z przedstawicielem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Resztę dnia spędziłem na bardzo miłych pogawędkach z Marcinem Blachą, Kuglarzem i kilkoma innymi osobami, których imion nie pomnę - zbyt dużo piwa. Generalnie dzień zaliczam do udanych. Jutro, a raczej dziś, rano czeka mnie wyprawa na targi książki i rozmowy z wydawcami.

00:42, bakemono
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 października 2004
Hik!

No i zgodnie z planem przeprowadziłem prelekcję o prohibicji. Wydaje mi się, że było całkiem nieźle. Sala była wypełniona, ludzie częstowali się "Tymabrkiem" wiśniowym :)

Wcześniej byłem na dwóch prelekcjach. Ekspresem przez lata 20 i Historia FBI. Obie ciekawe, ale nie dowiedziałem się nic czego bym nie wiedział. Po prelekcji o prohibicji wpadłem na multimedialną prezentację Piotra Cholewy. Jak zawsze zabawnie i treściwie. Jedynie komputer odmawiał trochę posłuszeństwa. Cóż chyba nie ta epoka.

Po prelekcji udałem się z Gregeiem i ekipą do knajpy na piffo, aby uzupełnić poziom płynów, który zdążył opaść od czasu spotkania o prohibicji. Knajpa to dość ponura żulernia, ale ceny całkiem przyzwoite i była dla nas osobna sala. Pogadaliśmy, popiliśmy, pomarudziliśmy. Oni wrócili na konwent na spotkanie ze Staszkiem Mąderkiem, a ja udałem się w drogę do domu.

Zdecydowanie cenię sobie możliwość snu w łóżku i prysznica. Za stary się robię na konwenty, czy co?

22:48, bakemono
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2