Osobisty blog Adama Wieczorka - jednego z twórców RPG Bakemono.
czwartek, 09 października 2008
Warszawa to Mars, a Kraków Snickers

Ostatnio rzuca mną po całym kraju, jednak głównie do Warszawy. To przerażające miasto jest dodatkowo porażające przez brak jakichkolwiek obwodnic. Trasa samochodem z Krakowa do Warszawy (bez łamania przepisów drogowych) zajmuje średnio 6 godzin, z czego 1,5 spędza się w korkach. Pełznąc w tych ostatnich dokonałem ciekawego spostrzeżenia. Otóż Warszawski korek różni się od korka Krakowskiego.

Ten pierwszy przypomina batonik Mars. Mimo całej beznadziei położenia, masa samochodowa płynie niczym karmel w zgodnym unisono jazgotu silników. Pomału, ale pewnie toczy się do przodu, aby dotrzeć do celu. Taka lepka, płynna masa pełznąca do celu starając się nie mieszać za bardzo z innymi warstwami.

W Krakowie jest inaczej. Dochodzą orzeszki, które wpadają wszędzie i powiększają chaos, zwłaszcza, że maszyna produkująca była wadliwa i czasem w niektórych miejscach jest ich nadmiar. Każdy orzeszek stanowi groźne indywiduum, kombinujące na lewo i prawo, jak dostać się do celu przed innymi. Wyraża indywidualny sprzeciw. On musi być z przodu, musi być pierwszy. Przejazd chodnikiem, rozjechanie dzieci wychodzących z przedszkola, szaleńcze skoki po osiedlowych garbach ograniczających prędkość i wpychanie się z lewa i z prawa.

Jednak mimo wad orzeszków wolę Snickersa niż Marsa. Co nie zmienia faktu, że w poniedziałek jechałem do pracy 1,5 godziny...

P. S. Dzięki za info o zlinkowaniu.

Czy o grach można pisać na poważnie?

Przekonajcie się 22 listopada. Kupcie magazyn ENGARDE www.engarde.pl